niedziela, 16 maja 2010

Turnus na Tratwie

Co prawda z lekkim opóźnieniem, ale opiszę w końcu nasz pobyt na Tratwie. Jest to niewielki ośrodek rehabilitacyjny w Steklinku koło Torunia, z dala od szumu ulic i huku miasta, z "aromaterapią" (zwłaszcza na wiosnę...), ciszą i spokojem...
...za to z rewelacyjną rehabilitacją. A zajęć było dużo - 9 różnych dziennie, w sumie 4,5 godziny dziennie przez 11 dni. Codzienny "zestaw" był taki sam: kinezyterapia (różne ćwiczenia na sali z elementami NDT Bobath, PNF i SI), Terapia Master (zestaw ćwiczeń z zastosowaniem systemu pasów i podwieszek - bardzo pomocne w ćwiczeniach z zakresu rozwoju równowagi, stymulacji i wzmacniania mięśni - bardzo istotne w przypadku Staśka), tzw. pająk (ćwiczenia wykonywane w specjalnym elastycznym mocowaniu), masaż, logopeda, pedagog, terapia ręki (u Stasia bardzo ważna stymulacja rąk, ćwiczenia zdolności skupienia uwagi, patrzenia, wzmocnienia
koncentracji), hipoterapia (nie muszę mówić, że Stasia ulubione zajęcia, poza tym pięknie pracował, siedział wyprostowany, trzymał prosto główkę, a jeszcze do niedawna były z tym bardzo duże problemy), muzykoterapia, dogoterapia.
Ośrodek nieduży, ale przez to zajęcia indywidualnie dostosowane do dziecka, z przerwami o odpowiednich porach i właściwym rozłożeniem układu zajęć. Jak nic się nie wydarzy niedobrego planujemy jechać tam jeszcze we wrześniu, no i zapisaliśmy się już na przyszły rok. Stasio potrzebuje takiej intensywnej terapii, bo mimo marudzenia i zmęczenia coś tam w jego główce ma szanse zostać...
Ponieważ do Torunia jest tylko dwadzieścia parę kilometrów, to nie sposób było nie zrobić choć małej wycieczki.
A w drodze powrotnej wstąpliśmy do Szymbarka na Kaszubach, by odwiedzić Natalkę, oraz do Gdańska do cioci Eli i Eryka :)


A poniżej kilka zdjęć:






Różne ćwiczenia na sali (kinezyterapia, pająk, Terapia Master)


Toruń


Stasio z Natalką i jej mamą Anią


Pod Neptunem w Gdańsku


Pierwszy kontakt z morzem


Stasio był bardzo zadowolony...



Wszystkie informacje na temat turnusów na Tratwie można znaleźć tutaj

sobota, 8 maja 2010

Przeprowadzka na nowy blog!!!

Witam!!! Od dzisiaj zaczynam przenosić Stasiową stronę na nowy adres. Poprzednia strona nie do końca mnie zadowalała, dlatego spróbujemy na nowo :)
Wszystkie poniższe posty zostały przeniesione z poprzedniej strony z zakładki "Aktualności". Choć w tym momencie są mało aktualne, nie chciałam ich stracić.
Mam nadzieję, że tutaj uda mi si częściej zaglądać i na bieżąco pisać co się dzieje ze Stasiem.

Turnus w Olinku

04.04.2010

W końcu udało nam się pojechać na turnus - Stasia pierwszy turnus. Do tej pory każde podejście kończyło się fiaskiem, bo Staś "lubi" chorować w najmniej oczekiwanym momencie...

Postanowiliśmy spróbować tygodniowego turnusu w Olinku i poćwiczyć w kombinezonie TheraSuit. Pierwszy dzień był koszmarny, Stasio nie do końca wiedział co się z nim dzieje, był zmęczony po nieprzespanej nocy, no i darł się niemiłosiernie. Za to potem było już tylko lepiej - we wtorek całe zajęcia przećwiczył z uśmiechem .



Oczywiście nie oczekujemy natychmiastowej poprawy, ale jesteśmy bardzo zadowoleni z tego tygodnia, bo Stasio bardzo ładnie ćwiczył w kombinezonie, pięknie stawał na nóżki w pająku, pięknie pracował rękami, a ja podpatrzyłam nowe zabawy i ćwiczenia do pracy z nim w domu.

Poza tym - w końcu odpoczęłam od domu, zmywania, sprzątania, prania itp., całkowicie poświęcając czas Stasiowi ;).

Co u nas nowego...

27.02.2010

Bardzo dawno pisałam...Jakoś ten czas nam uciekł, nie wiadomo kiedy... Teraz postaram się nadrobić trochę zaległości.

Jeśli chodzi o dietę - znów nie ma problemu, Stasio jest nadal na stosunku 1,5:1, zjada bardzo ładnie, a co najważniejsze - nadal nie ma napadów!!! Już 5,5 miesiąca jest (odpukać) dobrze. Miesiąc temu robiliśmy eeg w CZD i wyszło dobrze, tzn. bez napadów w zapisie. Leki nadal bierze wszystkie, ale myślę, że to kwestia czasu. Mamy kilka nowych zębów (w końcu!!!), Stasio pięknie mówi mama, tata, baba itp., pięknie bawi się zabawkami, nawet nie protestuje za bardzo stawiany na nogi!!! I cały czas się śmieje, rozrabia na wesoło i kiedy tylko może - mocno przytula się do wszystkich

Przez ostatni tydzień walczymy z zapaleniem oskrzeli i płuc u Stasia. Jak zwykle zaczęło się bardzo niepozornie, i gdyby nie nasze "przewrażliwienie" i dodatkowy zmysł, zauważylibyśmy to może zbyt późno. A tak obyło się bez szpitala, jedynie z zastrzykami, na które przychodzą panie pielęgniarki do domu, no i z syropkami i inhalacjami. Przez 5 dni, prawie bez przerwy, Stasio miał bardzo wysoką gorączkę, której nie moglimy niczym zbić. Spał niemal 24 godziny na dobę, jedzenie i leki też na śpiąco. Ale od czwartku już jest lepiej. Jednak przez tą chorobę musieliśmy przesunąć termin turnusu rehabilitacyjnego w Olinku na koniec marca.

Ciągle otrzymujemy mnóstwo serdeczności i pomocy od wielu ludzi. Akcja z nakrętkami objęła swym zasięgiem nawet Warszawę i jej okolice (tu dziękujemy bardzo Elżbiecie), nie mówiąc o okolicach Chełma (m.in. z pomocą Renaty, której też jesteśmy bardzo wdzięczni) i samym Chełmie. Wszystkim bardzo dziękujemy!!!
Wiele osób pyta się też nas o możliwość przekazania 1% podatku dla Stasia - ta droga pomocy jest to dla nas bardzo ważna, gdyż większość kosztów związanych z rehabilitacją i leczenim Stasia pokrywamy właśnie z 1%. Dlatego zwracamy się z prośbą do osób, które nie mają jeszcze celu przeznaczenia 1% podatku, o zastanowienie się nad przekazaniem go właśnie Stasiowi

Wszystkich, którzy lubią dobrą muzykę, zapraszamy na koncert, który odbędzie się w piątek, 5 marca, o godzinie 20.00 w Rider's Pub'ie przy ulicy 3-go Maja 9 w Lublinie. Specjalnie dla Stasia zagra zespół In Brief. Wstęp jest darmowy, ale będze można wrzucić dla Stasia symboliczną złotówkę. Więcej informacji można znaleźć np. tutaj.